Przez dwa dni mogliśmy czuć się artystami. A nawet więcej – byliśmy artystami, a konkretnie  - raperami. Zaczęliśmy od tworzenia nowych artystycznych interpretacji znanych ludowych pieśni polskich i rosyjskich. Śmiechu było przy tym co niemiara. Dostrzegliśmy przy tym, że teksty pieśni mają charakter ponadczasowy. Efektem naszych działań artystycznych miały być teledyski. Wspólnie doszliśmy do wniosku, że stworzymy cztery, w wersjach bardziej zbliżonych do klasycznych. W Kielcach nagraliśmy trzy.

Rosjanie wykonali „Elektriczkę”, Polacy „W moim ogródeczku”, a wspólnie „Zachodzi słoneczko”. Grupa rosyjska bardzo dobrze radziła sobie z opanowaniem treści polskiej piosenki. Czwarty teledysk z „Kalinką” po rosyjsku zostawiliśmy sobie do zrealizowania w Omsku.

JSN Pixel template designed by JoomlaShine.com
Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok Odmawiać